Reklama
Promocja

Kiedyś koleżanki śmiały się z moich zmarszczek - dzisiaj pytają czego używam, że wyglądam 20 lat młodziej! Mój sekret to...

Nie raz słyszałam jak koleżanki mówiły za moimi plecami: z tyłu liceum, na twarzy muzeum. Gdy zobaczyły mnie po 41 dniach, były w wielkim szoku. Ciężko im było uwierzyć, że usunęłam w 98% zmarszczki na czole i wokół oczu.
Mówiły: wyglądasz o 20 lat młodziej!

To o niej rozpisywały się niedawno największe rodzime redakcje. Katarzyna Drozdowska (42 l.) jest jedną z pierwszych Polek, która wzięła udział w testach nowatorskiej kuracji odmładzającej prof. Michaela E. Kellera. Efekt mówi sam za siebie: zahamowanie procesu wiotczenia skóry, naturalne wypełnienie zmarszczek i pajączków, poprawa konturu twarzy i kolorytu skóry. Ta metoda odjęła Katarzynie kilkanaście lat. To tak, jakby jej wiek biologiczny cofnął się do czasu, gdy nie miała jeszcze ukończonych 30 lat. Niemożliwe? A jednak. Poznajcie historię Katarzyny.

„Nigdy nie zapomnę tego dnia

Generalnie dbam o siebie i uważam, że figury może mi pozazdrościć niejedna młoda dziewczyna. Ale twarz…niestety, usiana była głębokimi zmarszczkami. Cóż, takie geny. I może nie cierpiałabym tak bardzo z tego powodu, gdyby nie praca. Pracuję z dwiema młodszymi dziewczynami w wieku ponad 30 lat. Nie znamy się jeszcze tak dobrze, ale już mam ich dość. Codziennie narzekają, że są już takie stare, a po 40-tce to będą już wyglądać jak własne matki i na pewno nie znajdą męża (auć!). Czara goryczy przelała się w pewien poniedziałkowy poranek, gdy wręczyły mi prezent z okazji urodzin.

Doprowadziły mnie do płaczu

Dostałam od nich wino i … krem do pielęgnacji cery dojrzałej 50+. Strasznie się zdenerwowałam. Pobiegłam do toalety i zaczęłam płakać. Zrobiło mi się po prostu przykro. Czy koleżankom powinno się dawać takie prezenty? Czy one chcą mi powiedzieć, że nie dbam należycie o swoją skórę? I wreszcie: czy ja naprawdę wyglądam na pięćdziesiąt parę lat?!

Nie mogłam uwierzyć w to, że mają mnie za starą babę. Ale spoglądając na siebie w lustrze musiałam przyznać im rację… Trzy głębokie, poziome bruzdy na czole. Sieć pajączków wokół oczu. Zmarszczki nosowo-wargowe. Obwisła twarz. Poszarzała cera i worki pod oczami. Pomarszczona szyja. Im dłużej się sobie przyglądałam, tym bardziej rozumiałam, dlaczego biorą mnie za 50-letnią kobietę. Dotarło do mnie dobitnie, że wyglądam dużo starzej, niż w rzeczywistości mam lat. Czułam się strasznie zrezygnowana i upokorzona. Koleżanki zauważyły, że coś jest nie tak i zaczęły pytać, czy popełniły gafę. Tak naprawdę nie wiedziały, ile mam lat.

Od tamtej pory zaczęłam intensywnie szukać sposobu na to, żeby wyglądać młodziej. Odbicie mojej twarzy w lustrze stało się moim największym kompleksem. Szczególnie czoło i oczy spędzały mi sen z powiek. Gdy przeszła mi złość na koleżanki, postanowiłam jednak wypróbować krem, który mi dały (o ironio!). Ale po 2 miesiącach stosowania nie było żadnego rezultatu. Podobnie, jak w przypadku innych kremów, żelów, maseczek, maści, również tych szeroko reklamowanych. Jedyna rzecz, która się poprawiła, to większe nawilżenie skóry.

Byłam na krawędzi szaleństwa

W pracy, na ulicy, w kinie, w restauracji – wszędzie przypatrywałam się młodym kobietom. Zazdrościłam im gładkiej, jędrnej skóry i braku zmarszczek. Ja, choćbym nałożyła najgrubszą warstwę tapety, nie byłam w stanie przykryć oznak upływającego czasu. Miałam wręcz wrażenie, że im mocniejszy makijaż i więcej warstw pudru, tym gorszy efekt – wszystkie zmarchy momentalnie wyłaziły na wierzch.

Moja obsesja przybierała na sile z każdym dniem. Wydawałam mnóstwo pieniędzy na kosmetyki przeciwzmarszczkowe, a efektów nie było widać. Wielkie obietnice i zero efektów. Skalpel i lasery – to nigdy nie wchodziło w grę. Jestem przeciwniczką wszelkich ingerencji tego typu w ciało człowieka, odkąd zobaczyłam twarz jednej z koleżanek po botoksie. Wyglądała jak monstrum! Gdy usłyszałam, że zadłużyła się na kilkadziesiąt tysięcy złotych, żeby zafundować sobie serię zabiegów, puknęłam się w czoło. Szkoda zdrowia i kasy.

Od dłuższego czasu moją zmarszczkową paranoję bardzo źle znosił mój luby. Miał powyżej uszu mojego narzekania i godzin spędzanych w łazience na oglądaniu twarzy. Codziennie słyszał, jaka jestem stara i brzydka, że wyglądam starzej od niego i że pewnie niedługo mnie zdradzi z młodszą. Chyba faktycznie zaczął tak myśleć, bo niedługo później odkryłam ślad damskiej szminki na jego koszuli…

Byłam tym załamana

Dziś wiem, że to moja wina, że oddaliliśmy się od siebie. Kto by wytrzymał z kimś takim na dłużej? Przecież każdego dnia wmawiałam mu, że jestem stara, pomarszczona i brzydka. Nie dziwię mu się, że miał dosyć mojego towarzystwa.

Szczerze mówiąc, w tamtym okresie było mi już wszystko jedno. Byłam już bliska pogodzenia się z tym, że nic nie pomoże mi choć trochę spłycić te okropne zmarszczki. Wszystkie wypróbowane metody zawiodły…

Aż tu pewnego popołudnia

Gdy wracam myślami do tego dnia, wydaje mi się to cudownym zrządzeniem losu. Podczas rutynowej kontroli u lekarza poznałam pewną kobietę. Miła, sympatyczna, dobrze ubrana, widać, że dba o siebie. Zaczęłyśmy rozmawiać i tak jakoś doszłyśmy do tematu starzenia się. Gdy usłyszałam, w jakim jest wieku, o mało co z krzesła nie spadłam. 2 tygodnie temu skończyła 51 lat, a wyglądała… na 35. Jej twarz była w rewelacyjnym stanie. Nie miała praktycznie żadnych głębszych zmarszczek wokół oczu, szyja też pozostawała gładka.

O co tu chodzi? – zapytałam siebie w myślach. Nie widać, żeby coś miała poprawiane. Postanowiłam ją zapytać wprost, jak to robi, że wygląda wciąż tak młodo. Zaczęła opowiadać o swoim przyjacielu z Paryża, który pracuje w laboratorium i zajmuje się wykorzystaniem medycyny naturalnej w kosmetyce. Słuchając jej historii, nie mogłam oderwać wzroku od jej twarzy. Wpatrywałam się w nią jak zahipnotyzowana. Po prostu ciężko było uwierzyć, że tak wygląda bez udziału chirurga w tym.

Okazało się, że ten człowiek jest członkiem zespołu badawczego, który opracował rewolucyjną metodę odmładzania bez użycia skalpela o nazwie Limace. Opowiedziała mi, że w ponad miesiąc od zastosowania tej metody zmarszczki jakby wchłonęły się, skóra na nowo zyskała jędrność i przestał istnieć problem z workami pod oczami.

Wtedy preparat ten dostępny był tylko we Francji, ale dzięki pomocy przyjaciela udało jej się tam pojechać i wziąć udział w testach. Jak było widać gołym okiem, zadziałał na nią skutecznie i trwale. Tam, w Paryżu, ta metoda od razu stała się numerem 1 wśród produktów przeciwzmarszczkowych. Zaczęto o niej mówić „natural face lifting”, czyli naturalny lifting twarzy.

Słuchałam, słuchałam i marzyłam o tym, by wyglądać jak ona. I wtedy stało się coś nieoczekiwanego – ta kobieta zaproponowała, że skontaktuje mnie ze swoim przyjacielem, żebym również mogła przetestować tę metodę. Dalej historia potoczyła się błyskawicznie…”

limace

Efekt po stosowaniu Limace. Oceńcie same...

Przełom w naturalnej medycynie estetycznej na miarę Nobla

Pani Katarzyna jako jedna z pierwszych Polek przetestowała innowacyjną metodę permanentnej likwidacji zmarszczek. Dzięki formule opracowanej przez zespół badawczy pod przewodnictwem uznanego naukowca - prof. Michaela E. Kellera, udało jej się w ciągu 41 dni usunąć zmarszczki na twarzy, szyi oraz dekolcie oraz przywrócić skórze jędrność, napiętość i blask. Wszelkie nierówności, przebarwienia i pajączki zniknęły pod wpływem gruntownej odbudowy komórek. Końcowy efekt kuracji zaskoczył nawet samych twórców tej metody. Już po kilku dniach skóra wyglądała na bardziej nawilżoną, przebarwienia zaczęły zanikać, podobnie, jak zmarszczki mimiczne. Z czasem wypełnione zostały również te głębsze linie.

„Kiedy spojrzałam na siebie w lustrze po tych 41 dniach kuracji preparatem Limace, łzy stanęły mi w oczach. Ostatni raz tak zdrową i gładką skórę miałam z 20 lat temu! To niebywałe, jak wielka zmiana zaszła w mojej skórze. Po zmarszczkach nie ma praktycznie śladu. Kości policzkowe się wyprofilowały, broda się wysmukliła. Nareszcie mogłam się pokazać innym. Koleżanki – te same, które tak mi dokuczały – teraz zaniemówiły z wrażenia. Bo prawda jest taka, że wyglądam młodziej od nich! Mój ukochany też nie może się na mnie napatrzeć. Jestem przeszczęśliwa!”

Profesor Michael E. Keller wyjaśnia:

„Większość dostępnych na rynku kremów typu anti-aging nie działa. Dlaczego? Ponieważ ich skład, w sporej ilości przypadków zbyt słaby i niedobrany proporcjami, nie jest w stanie pobudzić komórek skóry do odbudowy w wystarczającym stopniu. Nawet po dłuższym okresie ich stosowania, zmarszczki nie cofają się, a skóra domaga się jeszcze więcej wysoko skoncentrowanych składników odżywczych.

W ponad 90% przypadków skóra potrzebuje naturalnych substancji aktywnych, które:

  • • Pobudzą naturalne procesy zachodzące w skórze, takie, jak synteza kolagenu i elastyny
  • • Będą w stanie wypełnić zmarszczki od wewnątrz, zwiększając tym samym objętość podskórnej tkanki tłuszczowej
  • • Głęboko nawilżą i oczyszczą skórę z toksyn
  • • Wzmocnią barierę przed słońcem oraz glikacją - procesem łączenia się białek z cukrem (przyczynia się to również do wypadania włosów)

Trzeba podkreślić, że procesy starzenia przyspiesza szczególnie wspomniana powyżej glikacja. Nie dość, że trwale niszczy ona komórki skóry, to również uniemożliwia ich kompleksową regenerację. Ostatecznie skóra ulega zwiotczeniu, traci coraz więcej kolagenu, zaczyna się marszczyć i szybciej szarzeć.

Proces glikacji

Skóra zdrowa, młodzieńcza

Skóra dojrzała, zniszczona w wyniku połączenia
się kolagenu z toksycznym cukrem

Do glikacji dochodzi poprzez przyłączanie się cząsteczek cukrów (glukozy, fruktozy lub sacharozy) do białek. W efekcie im więcej cukrów przedostaje się wraz z żywnością do organizmu, tym szybciej tworzą się zmarszczki, a włosy stają się kruche i słabe.

Niestety, nawet jeśli zdecydujesz się na ograniczenie cukru, nie zahamujesz tego procesu. Tutaj potrzeba czegoś silniejszego, co będzie działać na poziomie komórkowym, od środka wypełniając zmarszczki. Takie działanie zapewnia preparat Limace, który:

1. powstrzymuje proces glikacji, przyczyniając się do znacznego spowolnienia procesów starzenia
2. rozkłada toksyny i szkodliwe produkty przemiany materii na czynniki obojętne;
3. stymuluje komórki skóry do kompleksowej odbudowy.

Cieszę się, że dane mi było pracować przy użyciu aktywatorów procesów odbudowy skóry, które dotychczas stosowane były głównie w renomowanych klinikach. Teraz każda z pań może sobie pozwolić na skuteczną, naturalną kurację odmładzającą. I nie mówię tutaj o inwazyjnych zabiegach z użyciem laserów i skalpela, które niosą za sobą duże ryzyko powikłań.

Jeśli cząsteczek cukru jest zbyt dużo, łączą się one z białkami, takimi jak kolagen i elastyna, występującymi naturalnie w skórze. W ten sposób powstają zaawansowane produkty glikacji, stany zapalne i przesuszenia skóry


Jeśli cząsteczek cukru jest zbyt dużo, łączą się one z białkami, takimi jak kolagen i elastyna, występującymi naturalnie w skórze. W ten sposób powstają zaawansowane produkty glikacji, stany zapalne i przesuszenia skóry


Zdrowa skóra

Skóra w procesie glikacji

Mówię o w pełni bezpiecznej, bazującej na składnikach pochodzenia roślinnego metodzie, jaką jest Limace – formuła przeciwstarzeniowa opracowana przez nasz zespół badawczy.

Badania przeprowadzone w Paryżu na kobietach w wieku 31-69 lat z różnym typem zmarszczek potwierdziły, że metoda ta:

  • • minimalizuje proces wiotczenia skóry – nawet o 90%,
  • • wypełnia nawet najgłębsze i najbardziej widoczne na twarzy, szyi i dekolcie zmarszczki;,
  • • 7-krotne zwiększa elastyczność i sprężystość skóry twarzy;,
  • • usuwa zmarszczki mimiczne, kurze łapki, tzw. zmarszczki palacza - już w 2 tygodniu kuracji,
  • • 3-krotnie zwiększa nawilżenie skóry,
  • • redukuje cienie pod oczami, zasinienia i przebarwienia ,
  • • przywraca naturalny koloryt skóry,
  • • koryguje kontur twarzy,
  • • eliminuje wypadanie włosów i zagęszcza je o 40%,

Odmładzanie na dotychczas nierealnym poziomie

Metoda wykorzystująca oryginalne ekstrakty ze śluzu ślimaka i żeń-szenia profesora Michaela E. Kellera określana jest przez naukowców z całego globu jako przełom w naturalnej medycynie estetycznej. Można powiedzieć, że zmieniła o 180 stopni spojrzenie na walkę z oznakami starzenia. Trudno znaleźć inną, tak skuteczną, nieinwazyjną metodę radzenia sobie ze zmarszczkami.

Warto jednak podkreślić, że preparat na ten moment jest…

Niedostępny w sklepach

Naturalny lifting twarzy z wykorzystaniem najlepszej jakości śluzu ślimaka o silnym działaniu regeneracyjnym i przeciwzmarszczkowym dostępny jest w Polsce wyłącznie za pośrednictwem strony internetowej. Obecnie nie funkcjonuje w sprzedaży stacjonarnej. Ograniczoną ilość opakowań preparatu można zakupić wyłącznie za pośrednictwem dedykowanej strony internetowej.

W Polsce dostępnych jest tylko 150 sztuk preparatu i wszystko wskazuje na to, że już wkrótce może go zabraknąć, dlatego warto się pospieszyć. Więcej o możliwości otrzymania preparatu i jego działaniu dowiesz się klikając w link:


limacea
Żegnajcie zmarszczki, czyli moja metoda na naturalny lifting twarzy
Ocena: 5/5
Ilość głosów: 433

Komentarze

Liczba komentarzy: 79
  • 4
    Weronika Zdyb · · Najbardziej aktywny komentator

    Próbował ktoś?

    Odpowiedz · 78 · Obserwuj post · 8 godziny temu
  • 4
    Kaśka M. · · Najbardziej aktywny komentator

    Ja używam Limace od 4 tygodni i mąż uważa, że wyglądam na 10 lat młodszą. Zresztą nie tylko on tak mówi!

    Odpowiedz · 59 · Obserwuj post · 8 godziny temu
  • 4
    Jolanta Małek · · Najbardziej aktywny komentator

    Szczerze mówiąc jestem zachwycona, to pierwszy produkt, który tak dobrze zadziałał na moją skórę a najmłodsza też nie jestem.

    Odpowiedz · 59 · Obserwuj post · 4 godziny temu
  • 2

    Czy ktoś to stosował? Muszę przyznać, że metamorfoza pani Katarzyny to jest coś

    Odpowiedz · · Obserwuj post · 2 godziny temu
  • 4
    Marta Marczewska · · Najbardziej aktywny komentator

    Zmarszczki to było moje przekleństwo, zaczęłam się starzeć już jak miałam dwadzieścia parę lat. Nigdy nie dbałam jakoś przesadnie o skórę, dodatkowo często chodziłam na solarium i teraz niestety wyszły tego skutki… Te wszystkie kremy i inne cuda – dramat, nic nie działało. Aż zastosowałam Limace. Po 2 miesiącach mam ładnie wygładzoną i napięta skórę, nie ma też śladu po zmarszczkach na dekolcie.

    Odpowiedz · 243 · Obserwuj post · 4 godziny temu
  • 3
    Ewa Mięciel · · Najbardziej aktywny komentator

    Cieszę się, że trafiłam na tę stronę, bo dzięki niej moja skóra zaczęła właśnie odzyskiwać wigor. Limace stosuję od około 16 dni i zmiany są ogromne. Nie trzeba się długo przypatrywać żeby zauważyć że pajączki wokół oczu są duuuużo mniejsze, a skóra sprężysta. Polecam!

    Odpowiedz · 105 · Obserwuj post · 4 godziny temu
  • 4
    Beata K. · · Najbardziej aktywny komentator

    Już zamówiłam, przebieram nóżkami na przesyłkę! :)

    Odpowiedz · · Obserwuj post · 4 godziny temu
  • 4
    Kamillo · · Najbardziej aktywny komentator

    A działa też na facetów? :)

    Odpowiedz · 123 · Obserwuj post · 4 godziny temu
  • Ja sam nie próbowałem, ale żonie kupiłem i muszę powiedzieć, że bardzo odmłodniała. Zakochałem się ponownie!

    Odpowiedz · 78 · Obserwuj post · 28 minut temu
  • 4
    Agata Kudłak · · Najbardziej aktywny komentator

    Dzięki Limace odzyskałam swoją kobiecość. Znów czuję się atrakcyjnie, czuję że się podobam facetom a wcześniej niespecjalnie zwracali na mnie uwagę.

    Odpowiedz · 37 · Obserwuj post · 4 godziny temu
  • 6
    Aga T. · · Właśnie odebrałem przesyłkę, bardzo solidne opakowanie, to chyba produkt z wyższej półki

    Podarowałam Limace swojej mamie. Troche się bałam że się na mnie obrazi jak pani Katarzyna na swoje koleżanki, ale na szczęście nie tylko się nie obraziła, a nawet jest mi bardzo wdzięczna, bo wszyscy ją teraz komplementują że odmłodniała o 10 lat

    Odpowiedz · 22 · Obserwuj post · 12 godzin temu
  • 5
    Emilia_Kot · · Najbardziej aktywny komentator

    Rewelacyjny produkt i bardzo sobie chwalę to że ma naturalne składniki. Jak widać natura działa najlepiej

    Odpowiedz · 214 · Obserwuj post · 7 minut temu
  • 4
    Kinga P. · · Najbardziej aktywny komentator

    Ja tam w to nie wierzę, starzenie czeka każdego i trzeba się z tym pogodzić

    Odpowiedz · 122 · Obserwuj post · 4 godziny temu
  • 7

    Właśnie dzowniła do mnie koleżanka i mówiła o tej kuracji a teraz o nim czytam. Rewelacja!

  • 10
    Aniela Kozuń · · Najbardziej aktywny komentator

    Ja tez już nie najmłodsza ale jak wypróbowałam ten produkt to mówią że trochę lat mi ubyło. To bardzo miłe słyszeć tyle komplementów pod moim adresem, nie spodziewałam się aż takich efektów

    Odpowiedz · 95· Obserwuj post · wczoraj o 18:34
  • 4
    Asia Janik · · Najbardziej aktywny komentator

    Skończyłam już jedno opakowanie i efekt powalający zniknęły mi zmarchy wokół ust i wory pod oczami. To działa!

    Odpowiedz · 134 · Obserwuj post · 4 godziny temu
  • 8

    Wlaśnie dostałam przesyłkę dam znać jak u mnie będzie

    Odpowiedz · 98 · Obserwuj post · wczoraj o 22:13
  • 9
    Aleksandra Węc · · Najbardziej aktywny komentator

    Ja stosuję razem z siostra i obu nam dają po 5 lat mniej :) Cenię ten produkt nie tylko za naturalny skład ale tez za wydajność i dobrą cenę

    Odpowiedz · 68 · Obserwuj post · wczoraj o 20:40
  • 11
    Izabella Kaczkowska · · Najbardziej aktywny komentator

    Nie mogę uwierzyć ale potwierdzam dziewczyny skóra jak u niemowlaka prawie!!!!

    Odpowiedz · 79 · Obserwuj post · wczoraj o 17:52

Dodaj swój komentarz